Karpie ze żwirowni 0
Karpie ze żwirowni

Wyrobiska pożwirowe to jedne z bardziej wymagających zbiorników w których kryją się na prawdę duże karpie. Ostatnią wakacyjną zasiadkę spędziłem właśnie w takim miejscu. Po dotarciu nad wodę długo biłem się z myślami w którym rejonie żwirowni usiąść, tym bardziej, że ciśnienie było bardzo wysokie.




Jak wybrać miejsce i dobrać zestawy końcowe na karpia?


Zbiornik nad którym zamierzałem łowić był bardzo "pozawijany", składał się z trzech zatok i nieco węższych przejść, którymi prawdopodobnie migrowały ryby. Po krótkim spacerze i chwili zastanowienia wybrałem pierwszą zatokę. Kierowałem się przede wszystkim dostępnością zarówno do znacznie głębszych partii wody jak i podwodnych górek. Jak się póżniej okazało ta część zbiornika była pozbawiona rozległych wypłyceń dlatego zdecydowałem się łowić na łagodnych spadach i półkach w zakresie głębokości od około 3,5m do 6m.



Strzałówka, przypony, zestawy karpiowe
Nad  wodę jechałem z nastawieniem na duże ryby, oczywiście miałem świadomość o sporej ilości karpi w zakresie 2-3kg jednak aby skutecznie wyholować większe osobniki zestaw musiał być na prawdę mocny. Mimo, że w zbiorniku nie występowała racicznica postanowiłem użyć dłuższego odcinka strzałówki, która minimalizowała ryzyko uszkodzenia żyłki o podwodne górki oraz ewentualne zaczepy. Zestaw standardowo na bezpiecznym klipsie ze spadającym ciężarkiem podczas brania. Z racji, że jestem tradycjonalistą postanowiłem łowić na swoje ulubione przypony czyli Blow-Back Rig wykonane na wytrzymałej plecionce w otulinie Jelly Wire 35Lb oraz mocnych haczykach
Super Strong w rozmiarach 2 i 4.


Przynęta i zanęta oraz wywózka pontonem, to w wielu przypadkach konieczność na zasiadce karpiowej


Tym razem wyszedłem poza swój schemat i na każdy kij poszła nieco inna mieszanka zanętowa. Pierwszy zestaw został obsypany całymi i pokruszonymi kulkami oraz pelletem Red Halibut od 4Success. Druga wędka, która powędrowała pod przeciwnym brzeg została zasypana samymi kulkami w rozmiarze 20mm. Na ostatni zestaw poszła solidna garść kulek oraz dwie duże łyżki kukurydzy. Z racji dużej ilości raków zdecydowałem się łowić na kulki proteinowe Hot Damen w rozmiarze 20mm, które bez problemu wytrzymywały nockę na włosie.



Wywózka zestawów pontonem
Cały proces sondowania jak i stawiania zestawów odbywał się z pontonu. Oczywiście miałem ze sobą model jednak traktowałem go jak ostateczność i sytuację awaryjną np podczas przedziurawienia pontonu. Warto zaznaczyć, że w przypadku wielu miejscówek hol do brzegu jest bardzo trudny, a wręcz nie możliwy ze względu na gęstą roślinność z prawej strony mojego stanowiska jak i bardzo ostre spady.



Pierwsze brania karpiowe
W okresie letnim najczęściej większa aktywność karpi przypada na godziny nocne, jednak są łowiska w których ryby żerują całą dobę. Na pierwsze brania czekałem do około 22:00-23:00, niestety przedział wagowy oscylował w granicach 2-4kg. Nad ranem mam kolejne, identycznie wyglądające branie, standardowa procedura, odciągam rybę od zaczepów i wskakuje w ponton. Podczas zwijania luzu żyłki zauważyłem, że ryba poszła mocno na prawo, w pewnym momencie byłem pewny, że mam zaczep. Gdy użyłem nieco większej siły moim oczom ukazał się piękny karp, który jak mnie zobaczył praktycznie od razu zanurkował w kolejną kępę zielska. Tym razem opór był znacznie większy ale czułem, że idzie powoli do góry, najpierw wyłoniła się dość duża kępa zielska, byłem praktycznie pewny, ze nie mam już ryby, jednak zauważyłem wielki łeb. Chwila strachu i mam rybę wraz z zielskiem w podbieraku. Jak się okazało było to największy karp zasiadki. Kolejny dzień i noc przynosiły regularne brania niewielkich ryb, które wypuszczałem bezpośrednio z podbieraka.



Wnioski z zasiadki
Jestem pewny, że obrana taktyka całkiem nieżle się sprawdziła. Mimo wysokiego ciśnienia udało się wypracować branie świetnej ryby, a to było głównym celem. Jedyne z czym do końca sobie nie poradziłem to bardzo duża ilość brań mniejszych ryb, które szybko wchodziły w każdą miejscówkę. Jadąc kolejny raz nad tą wodę nęciłbym samymi kulkami, całkowicie rezygnując z ziaren i pelletu. Na tej zasiadce najbardziej produktywne okazały się miejsca znajdujące się blisko linii brzegowej w okolicy nawisów drzew, otwarta woda nie przyniosła brania ale myślę, że było to spowodowane zbyt wysokim ciśnieniem lub żle wytypowanym miejscem, a uwierzcie, że duża ilość górek i rowów stwarza ogromne możliwości zarówno wędkarzowi jak i karpiom.

Komentarze do wpisu (0)

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Infolinia 691 606 404
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium