Jesienne Karpie na kulki Hot Damen 0
Jesienne Karpie na kulki Hot Damen

Wraz ze spadkiem temperatury wody zmniejsza się aktywność karpi. Często okresy zerowania są dość krótkie ale również intensywne. Niezwykle ważne aby znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie. W tym okresie należy zwrócić szczególną uwagę na nasze przypony oraz przynęty, a przede wszystkim na ich wielkość i wyporność.


Rozmiar przynęty na karpia


Należy wyjść za założenia, że karpie mogą żerować bardzo słabo lub w ogóle dlatego musimy zastanowić się w jaki sposób skusić je do brania. Jesienią łowię przede wszystkim na małe przynęty o średnicy do 16mm. Kulka proteinowa niewielkich rozmiarów jest znacznie lżejsza i łatwiejsza do zassania niż taka sama o większej średnicy. Dobrym rozwiązaniem są również bałwanki oraz zbalansowane za pomocą korka orzechy tygrysie. W przypadku zerowej aktywności ryb warto spróbować postawić na małą kulkę pływającą, która potrafi całkowicie odmienić losy zasiadki.



Haczyki i przypony karpiowe


Tak jak wspomniałem w poprzednim artykule rozmiaru haczyka nie uzależniam od wielkości przynęty tylko od innych czynników. Jednym z nich jest waga haczyka, niby rzecz banalna i teoretycznie nie mająca wpływu na brania i efekt samozacięcia jednak musimy pamiętać, że niewielka i neutralna przynęta podana na małym, a tym samym lżejszym haczyku jest dużo łatwiejsza do zassania niż na większym haku. Osobiście sięgam po małe haczyki gdy temperatura wody jest już bardzo niska, a szansa na branie drastycznie spada.



Punktowe nęcenie materiałami PVA


Jeśli wywozimy nasze zestawy z pontonu mamy możliwość obsypać szerszy obszar łowiska, robiąc dodatkowe ścieżki z zanęty, które prowadzą do naszego zestawu, pozostaje pytanie jaką taktykę nęcenia obrać póżną jesienią? Musimy pamiętać, że ryby nie są już tak aktywne i nie przemierzają dużych obszarów zbiornika w poszukiwaniu  pokarmu. Najczęściej staram się ograniczyć ilość podawanej mieszanki do minimum jednak jej ilość uzależniam od obecności drobnicy w łowisku oraz samego żerowania karpi. Jeśli łowię z rzutu używam głównie materiałów PVA, w przypadku braku brań zmieniam miejsce położenia zestawów lub delikatnie donęcam. Gdy wywożę zestawy staram się je zasypać niewielką ilością kulek proteinowych, zazwyczaj kilkanaście sztuk na zestaw, dodatkowo zakładam siateczkę lub woreczek PVA wypełniony kulkami oraz miksem pelletów Multiblend. Jeśli mam możliwość to po około dobie sprawdzam miejscówkę kamerą.



Lokalizacja jesiennych karpi


Jeśli mamy przygotowane przypony oraz zanętę nadchodzi czas na decyzję w której części zbiornika będziemy łowić. Wiosną oraz latem najczęściej siadam na stronie nawietrznej. Jesienią sytuacja jest nieco inna ponieważ zimny wiatr nie spycha już ciepłej wody, jedynie ją natlenia jednak przy niskich temperaturach najczęściej nie ma niedoborów tlenu dlatego karpie nie podążają tak chętnie za wiatrem jak w innych miesiącach. Oczywiście wiele zależy od samego łowiska oraz obyczajów ryb. Przed rozbiciem obozowiska zawsze staram się zlokalizować ryby, jeśli nie widzę ich obecności staram się łowić w bankówkach. W przypadku naturalnych jezior skupiam się na obłowieniu strefy przybrzeżnej obfitującej w dużą ilość obumierającej roślinności oraz w zatopione drzewa i gałęzie. Na żwirowniach wybieram głębsze partie wody, najczęściej rowy znajdujące się w okolicy podwodnych górek. Jeśli zamierzam łowić w stawach z prostym dnem zazwyczaj siadam na środku zbiornika aby mieć
nieco większe możliwości. Musimy jednak pamiętać, że lokalizacja ryb w takich miejscach jest wbrew pozorom wyjątkowo trudna ponieważ nie mamy bardzo czytelnych miejsc w których na pewno żerują karpie. Oczywiście warto skupić się na wszelkiego rodzaju przepustach oraz narożnikach zbiornika, czasem wystarczy niewielki uskok dna sięgający zaledwie kilkunastu centymetrów.

Komentarze do wpisu (0)

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Infolinia 691 606 404
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium